Jest kapliczka w dzikiej głuszy
krucha, zgięta, czas ją ruszył
potok gada to co gada 
w mojej duszy

Stary anioł przy tej drodze
na gipsowej stoi nodze
i nie może się nadziwić
że uczciwi są uczciwi

I od wieków wciąż nie wierzy
że ci szczerzy znów są szczerzy
że skrzywdzony kuternoga
chwali Boga

Młody chłopak na motorze
Jagnę wiezie w złote zboże
i jest skryte to co skryte 
być tu może

A włóczędze, co z daleka
baba daje kubek mleka
wszak wiadomo, nie wiadomo
co go czeka

Potok gada, milczy anioł
dusza tylko mi podpowie
że zostaje, co zostaje
w mojej głowie