Letnią nocą sny szwargocą
rośnie w głowie pleśń
słodki Panie na kolanie
pierwszą skrobię pieśń

weź te słowa i od nowa
prostym cudem wskrześ
zamamroczą, załopocą
niech odlecą gdzieś

one moją są ostoją
kiedy wpadam w toń
w wiecznej studni głusza dudni
czuję Twoją dłoń

daj mi wiarę ponad miarę
gdy opadam z sił
słodki Panie na kolanie
w diament zamień pył

weź te słowa i od nowa
prostym cudem wskrześ
zamamroczą, załopocą
niech odlecą gdzieś